Ostatnia sznasa

Ostatnie dni aż do wczoraj wieczorem były bardzo udane. Weekend minął szybko i przyjemnie. Impreza ze znajomymi była cudowna 🙂 Wczorajszy dzień też miał być bardzo przyjemny. Na 18 byłam z koleżanką w kinie na „Piękna i Bestia”, cudowny film, wszystkim bardzo polecam ❤

Mój chłopak wrócił z pracy o 16. I znów było to samo, jak tylko napisał mi smsa, że jest w domu przestał się odzywać. Napisać dopiero po 18 „Jak tam”, na szczęście odczytałam to dopiero po seansie bo byłabym wkurzona. Koło 21 jak wróciłam zapytałam się go czemu się nie odzywał tyle czasu jak wiedział (mówiłam mu kilka razy), że idę na 18 do kina. A on na to, że skąd miał wiedzieć, że idę na 18. I powiedział, że po pracy położył się spać. Moja cierpliwość tego nie wytrzymała. Ile razy można w kółko to samo powtarzać? Jakby tego było mało to jego ostatniego smsa odebrałam o 22 i potem cisza. Tłumaczył się, że zasnął. Byłam bardzo zła, zdołowana i w ogóle. Oczywiście płakałam. Miałam go dość. Przecież widać jak się mną interesuje, spanie jest dla niego ważniejsze…

Na początku dzisiejszego dnia nie chciałam się z nim widzieć. Trochę pisaliśmy no i napisałam mu, że może dzisiaj przyjechać, że daje mu ostatnią szansę. Nie chodzi mi o to, że jak taka sytuacja się powtórzy to z nim zerwę, nie. Po prostu przestane się do niego odzywać na kilka dni. Może wtedy oprzytomnieje. Może wtedy zacznie mu bardziej zależeć na naszym związku. Sama już nie wiem.

Nawet nie macie pojęcia ile razy już mu wybaczałam, nie tylko kłamstwa ale też takie zachowanie a nawet i gorsze. Czasami nie mam już siły. Jestem zła na siebie, że na początku naszej znajomości tak szybko pozwoliłam mu się zbliżyć do siebie. Może jakby to dłużej trwało to on bardziej by doceniał to wszystko. Ja naprawdę nie wymagam od niego nie wiadomo czego. Sami powiedzcie, czy to tak trudno napisać komuś, że idzie się przespać? To tylko jeden sms. Każdy przecież czuje kiedy jest zmęczony, wie kiedy kładzie się spać… Tak samo denerwuje mnie to, że nie odpisuje na smsy ale na Facebooku jest dostępny. No tak przecież koledzy nie mogą czekać tak jak ja. Tak bardzo chciałabym go rozumieć ale nie potrafię.

Zastanawiam się jak będzie wyglądać to dzisiejsze spotkanie. Znając go to będzie milczał aż ja powiem, że wszystko jest dobrze. Ehhh, te same sytuacje od ponad roku. Za każdym razem tak samo się zachowuje. Ta monotonia mnie dobija.

Taka ładna pogoda dzisiaj, mam nadzieję, że już taka zostanie 🙂 Kocham słoneczko 🙂

Jeśli ktoś chciałby poczytać mój stary blog to tutaj podaje adres: LINK

Dziękuję! ❤

Reklamy

11 thoughts on “Ostatnia sznasa

  1. W związku jest potrzebna przestrzeń. Gdyby on po pracy poszedł z chłopakami na piwo byłabyś zła, poszedł spać i też jesteś zła. Masz rację zamilknij na trochę a zobaczysz czym to zaowocuje. Pamiętaj jedno daj i jemu szansę stukania do Ciebie a nie tylko ty stukasz do niego.
    Poleciłabym Tobie książkę Pięć języków miłości, zrozumiałabyś może bardziej chłopaka, kim w ogóle jest facet. Odkryjesz i jego i siebie w niej. I jest jeszcze inna książka Panowie z Marsa, Kobiety z Wenus. Poznaj różnicę pomiędzy nami a zdziwisz się kiedyś swoją dojrzałością. Powodzenia.

    Polubione przez 1 osoba

      1. Czyli tylko żeby pomyślał o Tobie.
        Chyba to nie jest zbyt wiele?
        A co do recept na zrozumienie człowieka to nie ma jednej choć ten On wydaje się niezbyt skomplikowany i jasne że możesz go „wychować” tylko czy chodzi o tersurę surogata czy o znalezienie tego jedynego który może gdzieś istnieje a bycie z syrogatem raczej temu szukaniu nie sprzyja.
        Dziś są inne standardy wieku „starej panny ” masz jeszcze mnóstwo czasu😊

        Polubione przez 1 osoba

  2. I tradycyjne jeszcze jedno z Marsa są mężczyźni natomiast jestem bardzo zadowolony czytaniem, w dzień i w nocy. Wszelkiej literatury nazywanej piękną , tam nie ma przepisów ale nigdzie ,w żadnej szkole ani poradniku tyle się nie nauczysz 😜
    Jeśli poradniki były by uniwersalne to po co byli by np. Lekarze . Wystarczyło by wziąć poradnik odszukać objawy i przeczytać sposób wyleczenia . Po co jakieś recepty i apteki.wszystko w sieci.
    Pieprzony unifikacja standaryzacja i globalne chodowanie klonów 😆

    Polubienie

  3. Życie bez smartfonów było lepsze: nie istniał problem SMS-ów czy innych wiadomości przesyłanych setkami aplikacji. Wtedy zostawiłabyś mu karteczkę „Idę do kina. Wracam o 21.”. Ja czasami nie mogę odpowiedzieć na tekst, czasami o tekście zapominam, a pozostałe aplikacje wywaliłem, bo mnie cholera brała. Wolę z kimś pobyć. Nie oceniaj chłopa zbyt krytycznie. Czuję, że nie chodzi tylko o SMS-y…

    Polubione przez 1 osoba

      1. No właśnie, czyli coś generalnie nie gra. Lepiej się skupić na odczuciach własnych („Czuję się zaniedbana przez Ciebie”, „Nie czuję szczerości w Twoich przyrzeczeniach” itd.), niż nawiązywać do kiepskiego kontaktu poprzez SMS-y czy do innych detali zachowania. Nie należy też oskarżać bezpośrednio („Zaniedbujesz mnie!”, „Mataczysz!” itd.), bo wówczas oddajesz kontrolę drugiej stronie (przestrzeń na tłumaczenia) plus zapominasz, co Cię boli, a wówczas oddalasz się od podjęcia decyzji dobrej dla Ciebie. SMS-y czy koledzy to przesłanki – gadanie o nich doprowadzi do słownej szamotaniny, jak to wynika z Twojego wpisu, co jest chyba najlepszym dowodem na brak emocjonalnego lepiszcza, które zażegnałoby Twoje wątpliwości. Rozmowę z facetem na tematy konkretne zawsze przegrasz – skup się na swoich odczuciach, a znajdziesz szybko odpowiedź. Tak mi się wydaje 🙂 Absolutnie nie „pouczam”, ale namawiam pod wpływem własnych doświadczeń (i własnych tłumaczeń).

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s