Wiara

Witajcie!

Wiara czyni cuda, czyż to nie jest prawda?

Długo myślałam o napisaniu tego wpisu, już zbyt długo. Nie wiem jak to wszystko ułożyć w głowie aby móc napisać tutaj coś sensownego. No cóż, trudno. Zaczynajmy.

Dla każdego to słowo znaczy coś innego. Dla niektórych to kościół do którego należą od urodzenia, to przywiązanie. Ale dla innych to coś niepojętego, czego nie można wyrazić słowami. Dla jeszcze innych w tym mnie to Bóg, wiara w Jego istnienie, w Jego dzieło jakim jest świat i człowiek.

Continue reading „Wiara”

Wakacje!

Cześć wszystkim! 🙂

Nie macie pojęcia jak się cieszę, że ten dzień dobiega końca. Był bardzo pracowity, aż za bardzo. Jak zaczęłam pracować o 9:30 tak skończyłam o 17:20 z mają przerwą na zjedzenie obiadu. Ale wszystko udało mi się zrobić. I jestem z siebie dumna 🙂 Tak to jest jak odpuszczę sobie jeden dzień to potem nie umiem się wyrobić.

Ten weekend był cudowny ( tak jak ostatnimi czasy każdy) bo przede wszystkim spędziłam go z NIM ❤ Od piątku do niedzieli. W piątek koncerty, w sobotę długi spacer, planszówki i filmy a w niedzielę mały wypad do parku a potem do kina na „Ponad wszystko”. Cudowny film. Jestem mu bardzo wdzięczna, że ze mną poszedł, bo D. nie lubi oglądać filmów z napisami i w sumie to był pierwszy raz kiedy poszliśmy do kina na taki film 🙂 Jestem z niego dumna, że przemógł się i zrobił to dla mnie!!! Niby taka mała rzecz a mnie bardzoooo cieszy 🙂

Continue reading „Wakacje!”

Dzień Kobiet

Dzień zaczął się zwyczajnie nie biorąc pod uwagę kilku miłych wiadomości z życzeniami od kolegów. Miałam wczoraj wolny dzień, odwołali nam zajęcia. Przed południe strasznie szybko minęło. Szykowałam się psychicznie na spotkanie z chłopakiem. Szczerze, to bałam się tego spotkania, bałam się, że znów się pokłócimy, że nie dogadamy się.

Biorąc pod uwagę że był dzień kobiet wspominałam jak świętowałam go będąc singielką. To były fajne czasy. Spotykałyśmy się z koleżanki na oglądanie filmów i pogaduszki przy winie. Brakuje mi ich bardzo. Mam ze wszystkim kontakt ale taki ograniczony, najczęściej widujemy się raz na miesiąc i to już nigdy całą paczką. No ale takie życie i muszę się z tym pogodzić.

Po pracy przyjechał do mnie. Otwierając mu drzwi w myślach powtarzałam tylko „będzie dobrze”. Gdy otworzyłam wręczył mi różyczki w doniczce i powiedział „proszę”. Żadnych życzeń. Trochę mi się smutno zrobiło. I jeszcze te kwiatki. Tyle razy mu mówiłam, że nie mogę mieć kwiatków w doniczce bo mam uczulenie na „coś” co znajduje się w ziemi. No ale powiedział, że nie wiedział. Na początku atmosfera była ciężka. Nie wiedziałam co powiedzieć a on też się nie odzywał. W takich sytuacjach chciałabym wiedzieć co myśli druga osoba. Jak zawsze ja zaczęłam pierwsza, przytuliłam się i powiedziałam, że chce żeby było dobrze. Wyjaśniliśmy sobie kilka rzeczy. Jest lepiej. Wiem, że i ja muszę się zmienić. Nikt nie jest idealny. Potem była kawiarnia i sauna. Było bardzo miło. Brakowało mi dobrych dni spędzonych z nim.

Dzięki wczorajszemu dniu znów zaczęłam się na niego otwierać, mówić o wszystkim. Nie myślę już tak, że jeśli się o coś nie pyta to go to nie obchodzi. Pisze mu o wszystkim i jest mi z tym lepiej 🙂 Znalazłam wczoraj bardzo fajne sformułowanie, które zgadza się z moim podejściem w 100%. Oto one:

Jutro przyjeżdża moja przyjaciółka, kurcze nie widziałam się z nią w tym roku jeszcze. Masakra jak ten czas leci. Więc szykuje się udany wieczór 🙂

Dziękuję, że jesteście ❤