Wiara

Witajcie!

Wiara czyni cuda, czyż to nie jest prawda?

Długo myślałam o napisaniu tego wpisu, już zbyt długo. Nie wiem jak to wszystko ułożyć w głowie aby móc napisać tutaj coś sensownego. No cóż, trudno. Zaczynajmy.

Dla każdego to słowo znaczy coś innego. Dla niektórych to kościół do którego należą od urodzenia, to przywiązanie. Ale dla innych to coś niepojętego, czego nie można wyrazić słowami. Dla jeszcze innych w tym mnie to Bóg, wiara w Jego istnienie, w Jego dzieło jakim jest świat i człowiek.

Continue reading „Wiara”

Dzieckiem być!

Witam wszystkich 🙂

Pamiętacie czasy kiedy byliście dzieckiem? Kiedy wszystko było proste a największym problemem było to, że czas za szybko leciał. Wspominając te czasy pamiętam bardzo dobrze jedną sytuację. Miałam może z 10-11 lat. Uwielbiałam się bawić, że mam 21 lat, że korzystam z życia, że studiuję lub pracuję a wieczorami chodzę na imprezy. Czemu akurat 21 lat? Sama nie wiem, zawsze wydawało mi się, że to będzie najlepszy czas w życiu. Nie będę mieć jeszcze za dużo obowiązków a zarazem będę daleko od rodziców i będę mogła robić co chce. W sumie 21 to moja ulubiona liczba i może to też dlatego.

Continue reading „Dzieckiem być!”

Chwila szczęścia

Cześć wszystkim! 🙂

Dawno mnie tu nie było. Sesja skończyła się dla mnie zanim jeszcze w ogóle się zaczęła! O tak, LUBIĘ TO! Jeszcze jutro muszę napisać tylko jedno zadanie a w przyszłym tygodniu zdobyć dwa wpisy i będzie cudnie ^^

Ostatnie dni są bardzo fajne. Dużo się dzieje, jestem szczęśliwa i oby tak zostało. Chcę te wakacje spędzić naprawdę fajnie, chcę co weekend gdzieś jeździć, zwiedzać, odpoczywać 🙂 Takie są moje plany. A dzisiejszy wpis taki luźny, o wszystkim i o niczym.

Continue reading „Chwila szczęścia”

Te same błędy

Witam wszystkich 🙂

Dzisiaj wpis o tym czemu tak mało uczymy się na cudzych błędach a czasem i nawet na własnych. Więc zaczynajmy.

Każdy popełnia błędy, każdy widzi jak popełnia je ktoś inny. Ale ile z tego wynosimy? Jak dużo się z nich uczymy? Weźmy na przykład związek i stosunek do drugiej osoby. Ile razy powtarzamy sobie, że musimy wyluzować ? Z tysiąc i tak nic z tego nigdy  nie wyszło. Chociaż bardzo dobrze wiemy, że takie zadręczanie siebie jest bardzo niekorzystne.

Continue reading „Te same błędy”

Przyjaźń

Cześć wszystkim 🙂

Zaczął się nowy miesiąc, niby Maj a za oknem jakby jesień lub końcówka zimy. Chciałabym żeby w końcu wyszło słoneczko i już zostało. Dzięki niemu mam siłę i motywację.

Dzisiejszy wpis będzie częściowo poświęcony mojej osobie a częściowo mojemu koledze. Długo zastanawiałam się nad tytułem, nadal nie wiem jaki najbardziej by pasował no ale coś musiałam wpisać. Niech już zostanie „Przyjaźń”. To zaczynamy.

Continue reading „Przyjaźń”

Wybór

Cześć wszystkim 🙂

Dzisiejszy wpis będzie poświęcony naszym życiowym wyborom. Do napisania o tym zainspirował mnie film „The Choice”, który obejrzałam już dwukrotnie i pewnie jeszcze nie raz go obejrzę.

Każdy z nas dokonuje codziennie co najmniej kilku wyborów ale czy zastanawiamy się nad tym, że wybory te mają wpływ na to co stanie się za minutę, godzinę, dzień lub miesiąc? Pewnie nie bo przecież co za różnica czy wyjdziemy z domu o 8 czy o 8:05. Czasem te 5 minut może odznaczyć się w waszym życiu na zawsze.

Continue reading „Wybór”

Postanowienie

Muszę wyluzować bo inaczej nie dam rady. Nie mogę się tak przejmować bo niszczę siebie, swoją psychikę i swój wewnętrzny spokój. To nie może przecież być aż takie trudne. Wystarczy zająć się czymś innym, dać telefon na bok i nie czekać aż napisze. Może w końcu zrozumie, że zachowuje się nie fair i będzie chciał się zmienić.
Niedziela miała być fajnym dniem i niby była ale zakończyła się znowu kłótnią. Ale pierwszy raz powiedział co myśli, co mu nie pasuje. Oczywiście wszystko przekręcił tak, żebym to ja była winna wszystkiemu no ale to już inna sprawa.

Przeglądając facebooka znalazłam idealny cytat, którego powinnam już dawno się trzymać.

„Największa krzywda jaką możesz sobie zrobić, to przywiązać się do kogoś… za bardzo.”

Dzisiejszy dzień mija nawet fajnie biorąc pod uwagę, że napisał dzisiaj do mnie może z 10 smsów. Byłam na uczelni, popracowałam trochę, pokolorowałam (tak, wiem mam 21 lat i koloruję ale odstresowuje mnie to bardzo :)) i poczytałam książkę. Nie mogę nie napisać, że zrobiłam ćwiczenia na nogi, chociaż tyle.

Za oknem robi się już ciemno a ja walczę z myślami. Też tak macie, że niektórych myśli nie umiecie przelać na słowa? Teraz tak mam, w głowie tyle myśli a nie wiem jak to ująć. Mam postanowienie: nie odpisywać mu zaraz jak do mnie napisze, jeśli ja zawsze czekam to niech on sobie teraz poczeka. Dzisiaj mi to wychodzi i jestem z siebie dumna. Pierwszy dzień od dawna kiedy nie myślałam cały czas o nim, robiłam to co lubię i było fajnie a czas szybko minął 🙂

Dziękuję wszystkim za komentarze, słowa otuchy i rady 🙂 Jesteście wielcy! ❤