Wieczór taki jak ten

Lubię takie wieczory jak ten…
Jest przed 20. Za oknem ciemno. Spoglądam w niebo, nie widać gwiazd ani księżyca. Jak cicho, bardzo cicho. Słychać tylko klikanie na klawiaturze. Świeczka zapalona, herbata zaparzona. A ja siedzę i myślę, marzę i wspominam…

Continue reading „Wieczór taki jak ten”

Reklamy

Stare sprawy

Ostatnie dwa wpisy i Wasze komentarze lekko mnie dobiły. Większość z was nie postawiła się na moim miejscu a zaczęła oceniać. Uważacie, że nie umiem rozmawiać o uczuciach? Dobrze, to wasze zdanie. Nie będę z nikim się kłócić. Każdy ma prawo wyrazić swoje zdanie. Chciałam dostać trochę wsparcia a dostałam jedynie krytykę…

No cóż, po raz kolejny udowodniłam, że tylko samemu można rozwiązać niektóre problemy. Jasne, rozmowa z drugą osobą jest ważna i często pomaga ale widać powinnam napisać do osób, które mnie dobrze znają.

Continue reading „Stare sprawy”

Szczera rozmowa!?

Nie było jej. Obiecał. Znów nie dotrzymał obietnicy. Śmiał się gdy próbowałam porozmawiać, mówił jedynie „nie wiem”.

Nie mam już siły na to wszystko. Jestem bezsilna. Ten weekend miał coś poprawić a jeszcze bardziej zniszczył. Spowodował, że czuję pustkę. Czuje, że oddalamy się od siebie. Nie wiem co dalej będzie. Jutro ma przyjechać. Nie wiem czy będę umiała się chociaż do niego uśmiechnąć.

Continue reading „Szczera rozmowa!?”

Wiara

Witajcie!

Wiara czyni cuda, czyż to nie jest prawda?

Długo myślałam o napisaniu tego wpisu, już zbyt długo. Nie wiem jak to wszystko ułożyć w głowie aby móc napisać tutaj coś sensownego. No cóż, trudno. Zaczynajmy.

Dla każdego to słowo znaczy coś innego. Dla niektórych to kościół do którego należą od urodzenia, to przywiązanie. Ale dla innych to coś niepojętego, czego nie można wyrazić słowami. Dla jeszcze innych w tym mnie to Bóg, wiara w Jego istnienie, w Jego dzieło jakim jest świat i człowiek.

Continue reading „Wiara”

Dzieckiem być!

Witam wszystkich 🙂

Pamiętacie czasy kiedy byliście dzieckiem? Kiedy wszystko było proste a największym problemem było to, że czas za szybko leciał. Wspominając te czasy pamiętam bardzo dobrze jedną sytuację. Miałam może z 10-11 lat. Uwielbiałam się bawić, że mam 21 lat, że korzystam z życia, że studiuję lub pracuję a wieczorami chodzę na imprezy. Czemu akurat 21 lat? Sama nie wiem, zawsze wydawało mi się, że to będzie najlepszy czas w życiu. Nie będę mieć jeszcze za dużo obowiązków a zarazem będę daleko od rodziców i będę mogła robić co chce. W sumie 21 to moja ulubiona liczba i może to też dlatego.

Continue reading „Dzieckiem być!”