Mazury

Cześć wszystkim!

Ale mamy piękną pogodę! Szkoda tylko, że nie mogę się z niej cieszyć… ale o tym trochę później.

Tydzień na Mazurach zleciał bardzo szybko, w ogóle nie umiem uwierzyć w to, że już sierpień. Jak to możliwe? To był mój pierwszy pobyt na Mazurach. I powiem szczerze, że podobało mi się. Cały tydzień na żaglówce, żeglowanie, pływanie, wieczorne koncerty, szanty. To był całkowicie inny klimat, inni ludzie. Obiecuje, że kiedyś tam wrócę. Nie wiem czemu ale Mazury kojarzyły mi się tylko z brudnymi jeziorami i komarami, nie wiedziałam, że tam jest tak ładnie 🙂

Continue reading „Mazury”

Ostatnia sznasa

Ostatnie dni aż do wczoraj wieczorem były bardzo udane. Weekend minął szybko i przyjemnie. Impreza ze znajomymi była cudowna 🙂 Wczorajszy dzień też miał być bardzo przyjemny. Na 18 byłam z koleżanką w kinie na „Piękna i Bestia”, cudowny film, wszystkim bardzo polecam ❤

Mój chłopak wrócił z pracy o 16. I znów było to samo, jak tylko napisał mi smsa, że jest w domu przestał się odzywać. Napisać dopiero po 18 „Jak tam”, na szczęście odczytałam to dopiero po seansie bo byłabym wkurzona. Koło 21 jak wróciłam zapytałam się go czemu się nie odzywał tyle czasu jak wiedział (mówiłam mu kilka razy), że idę na 18 do kina. A on na to, że skąd miał wiedzieć, że idę na 18. I powiedział, że po pracy położył się spać. Moja cierpliwość tego nie wytrzymała. Ile razy można w kółko to samo powtarzać? Jakby tego było mało to jego ostatniego smsa odebrałam o 22 i potem cisza. Tłumaczył się, że zasnął. Byłam bardzo zła, zdołowana i w ogóle. Oczywiście płakałam. Miałam go dość. Przecież widać jak się mną interesuje, spanie jest dla niego ważniejsze…

Na początku dzisiejszego dnia nie chciałam się z nim widzieć. Trochę pisaliśmy no i napisałam mu, że może dzisiaj przyjechać, że daje mu ostatnią szansę. Nie chodzi mi o to, że jak taka sytuacja się powtórzy to z nim zerwę, nie. Po prostu przestane się do niego odzywać na kilka dni. Może wtedy oprzytomnieje. Może wtedy zacznie mu bardziej zależeć na naszym związku. Sama już nie wiem.

Continue reading „Ostatnia sznasa”

Słoneczko

Cześć wszystkim!

Dziś pierwszy dzień ładnej pogody. Lubie to! Od razu z większą chęcią wychodziło się na dwór. No i mam o jeden powód więcej do dobrego humorku 🙂

Wszystko układa się dobrze. I aż mnie to trochę przeraża bo zawsze jeśli układa się wszystko dobrze to za chwilę coś się psuje a tego nie chce, nie teraz, nie w najbliższym czasie. Praca i studia jakoś idą. Ten semestr na uczelni będzie dosyć ciężki no ale muszę dać radę. Z chłopakiem też dobrze, spędziliśmy cały weekend razem na leniuchowaniu ale chyba tego potrzebowałam. Teraz mam siłę żeby działać 😀

W piątek ostatni raz ćwiczyłam, tak to cała ja. Mam wielką motywację ale przez krótką chwilę. Nie lubię tego w sobie. Ale jestem z siebie dumna bo byłam 2 razy w sklepie i nie kupiłam sobie nic słodkiego. Chociaż tyle.

Siedzę w mieszkaniu, jestem sama, dziewczyny gdzieś poszły. Czuje się tak nieswojo, jest cicho, za cicho albo hmm jest dobrze przecież lubie być sama. Nurtują mnie tylko myśli, że inni gdzieś wychodzą a ja siedzę w pokoju. Wyszłabym gdzieś ale z kim? Gdzie? No właśnie…

Chłopak odpisuje raz na pól godziny, tak bardzo to lubię :/ Próbuję zająć się czymś co sprawi mi przyjemność ale nie umiem nic znaleźć. Zaczęłam ogarniać rzeczy na studia, może dzięki temu czas szybciej minie. TAK BARDZO NIE LUBIĘ MARNOWAĆ CZASU A NIE WIEM CO Z NIM ZROBIĆ.

Pa :*